czwartek, 15 listopada 2007

Agroturystyka góry zimą

Agroturystyka zimowa, nawet w najlepszych warunkach, jest niewspółmiernie trudniejsza od letniej. Wymaga ogromnej kondycji fizycznej, związanej ze znacznie większym (tuż latem) wysiłkiem przy przemieszczaniu się po śniegu. Czas zejścia poszczególnych tras może być wielokrotnie (3-5 razy) dłuższy, w podany w przewodnikach. Łatwiej zgubić drogę, gdyż liczne znaki wytyczające szlaki, znajdują się śniegiem. Tylko w niektórych miejscach orientację ułatwiają, drewniane tyczki. Ze względów bezpieczeństwa często wręcz nie należy korzystać z letnich szlaków.

Pogoda zmienia się zimą tak samo szybko jak latem, jednak zimą zmiany te są o wiele niebezpieczniejsze. Szczególnie niebezpieczna jest mgła, zacierająca różnice między pokrywą śniegu i powietrzem: wszystko wokół wygląda jednakowo, nie widać nawet, czy tuż pod nogami znajduje się krawędź przepaści! Zimą łatwo o odmrożenia i uszkodzenia wzroku promieniami słońca, odbitymi od powierzchni śniegu. Przymusowe biwaki, spowodowane zgubieniem drogi i koniecznością przeczekania nocy, często kończą się tragicznie. O tym wszystkim warto pamiętać przed podjęciem decyzji o wyruszeniu zimą na górskie szlaki.

niedziela, 7 października 2007

Agroturystyka zimą

Nie mija moda na odpoczynek w leśnej głuszy. Okazuje się, że to co atrakcyjne latem, atrakcyjne jest również zimą - cisza i spokój. Gospodarstwa agroturystyczne oblężone zazwyczaj w sezonie, w święta też miały komplet gości. Niektórzy już rezerwowali miejsca na Wielkanoc.

Państwo Zdzieszyńscy 3 lata temu postanowili przekształcić swoje gospodarstwo w agroturystyczne. Sprzedali część ziemi i zwierząt, wzięli kredyt i wyremontowali dom. Dziś już wiedzą, że ryzyko się opłaciło, bo bez względu na porę roku zawsze mają gości. Gości przyciąga spokojna okolica, zieleń, a także domowa kuchnia. Doceniają ją zwłaszcza panie, które zwykle spędzają święta gotując i smażąc.

Jednak by można było spędzić święta na wsi, trzeba o tym pomyśleć nawet kilka miesięcy wcześniej. Już teraz w niektórych gospodarstwach rezerwowane są pokoje na Wielkanoc.

poniedziałek, 1 października 2007

Agroturystyka się opłaca

Najlepiej jest latem, ale później też można zarobić. Wiele gospodarstw agroturystycznych właśnie od Sylwestra rozpoczyna sezon zimowy. Państwo Kozłowscy z Gawłowa gospodarstwo agroturystyczne prowadzą od ośmiu lat. Kiedyś te budynki były siedzibą spółdzielni rolniczej i szkoły. Teraz swój wolny czas spędzają tu głównie dzieci, które w czasie wakacji czy ferii chcą potrenować jazdę konną. W gospodarstwie sezon zimowy rozpoczyna się od zabawy sylwestrowej.

Jeszcze kilka lat temu gospodarstwa agroturystyczne można było policzyć na palcach jednej ręki teraz jest ich ponad 9 tysięcy. Przyjeżdżają Belgowie, Duńczycy, Niemcy, Holendrzy.

Z badań przeprowadzonych przez resort rolnictwa wynika, że liczba gospodarstw agroturystycznych jest wystarczająca. Rolnicy, którzy je prowadzą muszą jednak stale inwestować, bo wymagania klientów, co do standardu wypoczynku rosną. Ale w nowym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich funduszy na agroturystykę nie zabraknie.

Źródło: TVP

Agroturystyka na Słowacji

Dla liczącej niespełna 5 milionów mieszkańców Słowacji turystyka, w tym także turystyka wiejska stała się jednym z ważniejszych motorów napędzających całą gospodarkę. Nawet najmniejsza miejscowość położona w atrakcyjnym regionie, jak choćby Orawice - w sezonie przyjmuje kilka tysięcy turystów. I najczęściej przyjeżdżają oni z Polski. Ale chętnie wypoczywają tu także Niemcy, Czesi i Austriacy.

Region Orawy słynie głównie z gór i gorących źródeł. Jest tu kilka miejsc, gdzie wodę czerpie się z ponad 1500 metrów pod ziemią. Ponieważ ma ona około 70 stopni schładza się ją do 38 stopni Celsjusza. Taka kąpiel pozwala na znakomity relaks, wskazana jest dla osób ze schorzeniami reumatycznymi, problemami skórnymi, migrenami i depresjami. Dzięki temu - mimo małej ilości śniegu i raczej wiosennej aury - pensjonaty agroturystyczne położone w okolicach Orawic nie świecą tej zimy pustkami.

Słowacja nie narzeka na brak turystów nie tylko ze względu na walory zdrowotne gorących źródeł. Są tu także tańsze noclegi, karnety na trasy zjazdowe i bogata oferta gospodarstw agroturystycznych. Wszystko to sprawia, że nawet najbardziej wybredni znajdą tu coś dla siebie. Choćby w rolniczej spółdzielni produkcyjnej w Novocie, dla której agroturystyka jest jedną z ważniejszych działalności.

Józef Kondela, Novot: W naszym pensjonacie najczęściej przyjmujemy szkolne wycieczki. Dzięki temu zarabiamy na agroturystyce przez cały rok. Dla młodzieży organizujemy latem zielone szkoły, a zimą kursy narciarskie. Natomiast dla firm -szkolenia i konferencje. W naszym pensjonacie jest wiele różnych atrakcji. Kiedy nie ma śniegu można korzystać z basenu, sauny, konnych przejażdżek. Mamy własny wyciąg orczykowy, wypożyczalnię sprzętu narciarskiego – właściwie wszystko, by dobrze odpocząć. I starsi i młodsi na pewno nie będą się u nas nudzić.

Na nudę nie będą narzekać turyści, którzy zdecydują się na wypoczynek w gospodarstwie agroturystycznym Petra Jurkiego w Vasilowie. Od kilku lat Peter jest szefem Stowarzyszenia Agroturystycznego - odpowiednika Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej. Stowarzyszenie oprócz promocji słowackiej agroturystyki zajmuje się także wydawaniem certyfikatów gospodarstwom, które chcą przyjmować gości. Od wielu lat współpracuje też z Polakami. Z Małopolskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego udało się zrealizować kilka, atrakcyjnych projektów agroturystycznych. Jeszcze przed wstąpieniem naszych krajów do Unii Europejskiej promowano turystykę wiejską w Polsce i na Słowacji. Opracowano mapę przygranicznego regionu, zawierającą oferty gospodarstw agroturystycznych Małopolski i Orawskiej Krainy.

Agroturystyka w Austrii

Austriaccy rolnicy oferują w sumie ponad 30 tysięcy miejsc noclegowych. Oferty wypoczynku w gospodarstwach kierowane są głównie do rodzin lub małych grup turystycznych. O atrakcyjności urlopu na wsi decyduje przede wszystkim możliwość obcowania z naturą, zwierzętami oraz korzystanie z domowych specjałów, bowiem często oferowana jest także kuchnia regionalna ale nie tylko. Walter Heiss z Illmitz w Austrii: Uprawa winorośli – ten specjalny dział rolnictwa - jest doskonałym partnerem w agroturystyce. Na terenie gminy Illmitz znajduje się park narodowy, turyści mogą więc latem podglądać życie zwierząt, a jesienią - skosztować wina z tutejszych piwnic. Nasza rodzina turystyką zajmuje się już od 1975 roku. My jesteśmy trzecią generacją, która żyje z turystów.

Państwo Christa i Walter Heiss do dyspozycji gości oddali pięć pokoi – w sumie 10 łóżek. Ich dochody pochodzą głównie z uprawy winorośli i produkcji wina. Natomiast agroturystyka stanowi 1/3 dochodów ich gospodarstwa. Państwo Heiss gospodarują na 12 hektarach. W ich winnicy uprawiane są zarówno białe jak i czerwone odmiany winogron. Rocznie produkują około 60 tysięcy litrów wina. Z tego aż 95% sprzedają bezpośrednio w gospodarstwie.

Christa Heiss: Uprawa winorośli i agroturystyka to udane połączenie. Można je porównać do starego, dobrego małżeństwa. Nie ma turysty, który po spędzonym u nas urlopie nie kupiłby wina do domu. Często jest też tak, że goście, którzy byli tu przed laty dzwonią do nas i raz, dwa razy w roku składają zamówienie na wino. Dlatego produkcja wina i agroturystyka, wspólnie sprzedają się bardzo dobrze.

W miasteczku Illmitz liczącym 2,5 tysiąca mieszkańców trudno znaleźć kogoś, kto zajmowałby się czymś innym niż uprawą winorośli czy świadczeniem usług turystycznych. Wraz z przejmowaniem gospodarstw tutejsi młodzi rolnicy przejmują również tradycje winiarskie a one często wiążą się z prowadzeniem wiejskiej turystyki.

środa, 26 września 2007

Agroturystyka w Wielkopolsce

Wielkopolska to kraina magiczna. Kolebka polskiego państwa, zabytków gromadzonych tu przez całe tysiąclecie. Kraina pól, jezior i lasów, miejsc, do których można uciec przed miejskim gwarem i pośpiechem codziennego życia. Owiana legendami, ale i bogata w historyczne wydarzenia, których pamięć wciąż jest tu żywa. Rozwijająca się dynamicznie Wielkopolska sprawia, że turysta znajduje w niej krainę, w której przeszłość spotyka się z przyszłością.

Województwo wielkopolskie leży w dorzeczu Warty na głównym europejskim szlaku wschód-zachód, w środkowej części Niziny Wielkopolsko-Kujawskiej. Stolicą województwa jest niemal 600-tysięczny Poznań. To ważne centrum gospodarcze, handlowe, naukowe, kulturowe i turystyczne zachodniej Polski. Na liczne imprezy targowe przygotowywane przez Międzynarodowe Targi Poznańskie przyjeżdżają tu goście z całego świata. Co roku pod koniec czerwca podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „MALTA” Poznań staje się mekką miłośników teatru z całego świata. Melomanów przyciągają tu atrakcyjne koncerty, a co pięć lat Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego.
W Poznaniu znajduje się wiele muzeów, w tym jedyny w Polsce i jedno z ciekawszych w Europie Muzeum Instrumentów Muzycznych. To miasto pięknych zabytków: Ostrów Tumski z gotycką Katedrą - miejsce gdzie umacniało się polskie państwo, renesansowe budowle pamiętające złoty wiek Poznania, z pęknym ratuszem pośrodku Starego Rynku, piękne barokowe świątynie i uliczki pełne secesyjnych kamienic.

Nizinny krajobraz Wielkopolski nie jest monotonny, urozmaicają go rzeki, naturalne jeziora polodowcowe, morenowe wzgórza, z których rozciągają się wspaniałe widoki, a także duże obszary lasów.

Największe obszary leśne to: Puszcza Notecka, drugi, co do wielkości kompleks leśny w Polsce zajmujący obszar około 1350 km2 i porastający obszary w międzyrzeczu Warty i Noteci oraz Puszcza Drawska rozciągająca się wzdłuż rzeki Drawy, której jednak niewielki fragment leży w granicach województwa. Do największych kompleksów leśnych należą też lasy nad rzeką Gwdą na północ od Piły, Puszcza Zielonka koło Poznania, w której rośnie najstarszy w Wielkopolsce las modrzewiowo-sosnowy, lasy czerniejewskie pod Gnieznem, pozostałości dawnej Puszczy Pyzdrskiej na południowy wschód od Pyzdr oraz lasy ostrzeszowskie i włoszakowickie.

Do interesujących krajoznawczo rezerwatów przyrody należą m.in. „Diabli Skok” koło Trzebieszek (na pn. od Piły), lasy modrzewiowe „Klasztorne Modrzewie” w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka, „Wyspa Konwaliowa” na Jeziorze Radomierskim w Przemęckim Parku Krajobrazowym (wyspa z lasem i rosnącą w poszyciu różową konwalią) oraz „Jodły Ostrzeszowskie”.

Wielkopolska to historyczna dzielnica Polski pełna zabytków, świadków naszych dziejów, poczynając od najstarszych sięgających pradziejów, ze słynną łużycką osadą warowną w Biskupinie z VIII wieku p.n.e., poprzez wszystkie okresy historyczne aż do współczesności. Najstarsze zabytki architektury pochodzą z II połowy X wieku, gdy wraz z przyjęciem przez Polskę chrześcijaństwa przejmowano wzory architektury zachodniej. To wtedy wzniesiono katedry w Poznaniu i Gnieźnie, rezydencję księcia na poznańskim Ostrowie Tumskim, odkrytą latem 1999 roku oraz na Ostrowie Lednickim. Z tych najdawniejszych budowli przedromańskich do naszych czasów przetrwały jedynie fragmenty w podziemiach katedr w Poznaniu i Gnieźnie, na Ostrowie Lednickim oraz Gieczu, a także odkrywane przez archeologów palatium Mieszka I w Poznaniu.

Sporo zabytków zachowało się z epoki romańskiej, a najliczniej spotkać je można na Szlaku Piastowskim, jednej z najciekawszych tras turystycznych w Polsce. Na piastowski trakt rusza się z Poznania od katedry będącej nekropolią pierwszych polskich władców poprzez Pobiedziska, gdzie zobaczyć można najsłynniejsze budowle Szlaku Piastowskiego zgromadzone w jednym miejscu, tyle że w miniaturze, dalej wiedzie na Ostrów Lednicki, z ruinami palatium Mieszka I z lat 60. X wieku. Stąd niemal tylko krok do Gniezna, którego najwspanialszym świadkiem jego ponad tysiącletnich dziejów jest bazylika archikatedralna pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP.

Agroturystyka wielkopolska oferuje nie tylko łóżko, dobre jedzenie i czyste powietrze, ale wiele dodatkowych atrakcji od grillowania i wieczorów przy ognisku poprzez możliwości wędkowania, jazdę konną czy wycieczki piesze lub rowerowe na dobrze oznakowanych szlakach.

źródło: http://www.agro-turystyka.com.pl/

wtorek, 25 września 2007

Agroturystyka na Mazurach

Warmia i Mazury to jeden z najpiękniejszych i najmniej zaludnionych rejonów Polski. Bogaty, urozmaicony krajobraz, liczne jeziora, rzeki, lasy, pola i łąki tworzą doskonałe warunki dla, w zależności od potrzeb, stonowanego, bądź aktywnego wypoczynku i wszechstronnej turystyki.
Bazując na bogactwie natury Gminy Biskupiec można, o każdej porze roku, proponować gościom różnorodną ofertę turystyczną. Warto kierować ją w szczególności do turystów z dużych aglomeracji miejskich, żyjących
w zatłoczonych miastach, w nieustannym pośpiechu. To właśnie tu, z dala od zgiełku, tłoku i życia na wysokich obrotach mogą złapać chwilę oddechu i wytchnienia.
Tereny wiejskie zapewniają bezpośredni kontakt z przyrodą i naturą. Tutaj turyści mogą pływać, wędkować, uprawiać sporty wodne, polować albo wybrać się na ciekawą wędrówkę pieszą czy rowerową. Unikalna flora i fauna dostarcza niezapomnianych wrażeń i sprawia, iż nie śpiesząc się, nie ma czasu na nudę. Ciekawa roślinność i osobliwe zwyczaje zwierząt fascynują o każdej porze roku. Naturalne, nieskażone środowisko stwarza świetne warunki przyrodolecznicze. Do tego niewątpliwie korzystna lokalizacja sprzyja krótkim wypadom do ciekawych turystycznie miejsc.
Wczasy na naszej wsi to także dla przyjezdnych możliwość spotkań z nieznanym folklorem i ciekawymi ludźmi.
Wykorzystajmy posiadane atuty, tworząc warunki wypoczynku. W ten sposób zapewnimy sobie miejsce pracy i możliwość dodatkowego zarobku.
W ten sposób staniemy się również współuczestnikami promocji naszej małej ojczyzny – Gminy Biskupiec.